BIAŁOŁĘKA – 26.07.2010

Jeszcze nigdy nie przekroczyłem murów więzienia.

Przechodzę przez bramę i rozglądam się na wszystkie strony, szukam budynków i przestrzeni znanych ze zdjęć sprzed 30 lat. Klawisze dokładnie sprawdzają nasze auto, każą zostawić telefony i wszystko, czego nie zgłosiliśmy dzień wcześniej. Jak internowanym udawało się przeszmuglować cokolwiek na teren obozu? Jeden z bohaterów milczy na temat szczegółów, ale podobno można było przenieść niemal wszystko.

Bez względu na to, jak bardzo sytuacja ekipy różni się od sytuacji uwięzionych, momentami bardzo czuję na karku klimat izolacji. W dwudniowej sesji nagrywamy rozmowy z kluczowymi postaciami: Janem Lityńskim, Wiktorem Mikusińskim, Maciejem Goliszewskim i Wojciechem Borowikiem. W trakcie drugiego dnia zdjęć tematem filmu zaczyna interesować się jeden z funkcjonariuszy więziennych.

Wyjawia, że w Białołęce w czasie stanu wojennego pracował jego ojciec. Zmarł na serce. „Choroba zawodowa – mówi –klawisze żyją najkrócej ze wszystkich służb mundurowych. Padamy jak muchy”.

Espania Mundial

http://mundial82.pl