KRĘCENIE KORBKĄ – LUTY 2010

Na początku pomocy szukam, gdzie się da.

O projekcie rozmawiam ze znajomymi. Do serca biorę sobie radę Macieja Drygasa, który zapowiada: przy takim temacie czekają pana miesiące pracy w archiwach. Spędzam więc ich jak najwięcej już na etapie przygotowania projektu. Jako pierwsze – wycinki prasowe Telewizji Polskiej. Na wizytę załapuję się w ostatniej chwili, bo od kilku miesięcy wydział archiwizacji jest likwidowany.

Najwyraźniej wielka jest wiara w siłę Internetu i jego przeglądarek. W wycinkach znajduję kolejne wywiady z Piechniczkiem i kuriozalny artykuł o komputerze wrocławskiej politechniki, przez który naukowcy przepuścili dane naszych zawodników. Potem Biblioteka Narodowa – w poszukiwaniu nagłówków gazet i artykułów z Przeglądu Sportowego i Trybuny Ludu. Materiały są na mikrofilmach. Kręcę więc bezustannie korbką i przeglądam kolejne roczniki gazet. Prawie każdy nagłówek w Trybunie wydaje się pasować do historii na temat przeszłości. PRL uderza między oczy demagogią i stylem przedstawiania faktów.

Nie pojmuję sentymentalizmu każącego ludziom tęsknić do tych czasów, mimo że sam łapię się na szynkę „jak za Gierka” i urok „Czterech pancernych”. Po bibliotece czas na czytelnię IPN i telewizję. Na razie jest to stąpanie po omacku. Bardzo pomaga mi Grzegorz Majchrzak, historyk IPN. W przeglądaniu rekordów telewizyjnych z pomocą przychodzi Redakcja Filmowa TVP Kultura. Materiałów nie ma tak wiele, jak mi się zdawało. Słyszałem, że to była wielka produkcja telewizyjna. Większość materiałów jest niestety na taśmie filmowej, a to utrudnia ich oglądanie.

Pierwszy wniosek do PISF na development składamy jeszcze w sesji zimowej 2009. Niestety wniosek zostaje odrzucony z powodu błędów formalnych (m.in. brak podpisów i pieczątek producenta na umowie ze scenarzystą!!!). Po ogłoszeniu wyników sesji nasz początkowy partner, doświadczony producent filmowy, wycofuje się z projektu obrażony. Twierdzi, że hańbimy jego imię odrzuconymi wnioskami. Gorycz odrzucenia poczuję jeszcze nieraz w ciągu kilkunastu miesięcy.

Comments are closed.