TRANSPARENTY SOLIDARNOŚCI – SIERPIEŃ 2011

Rok temu, zaraz po wywiadzie, Jan Lityński dał mi namiar do Józefa Przybylskiego.

Ten człowiek wieszał transparenty „Solidarności” w Hiszpanii.

Znany działacz, na pewno będzie miał wiele do powiedzenia na temat akcji. Spotkaliśmy się z Józkiem – po krótkiej chwili pozwala tak do siebie mówić – w minitawernie na warszawskiej Ochocie. Co kilka miesięcy Józek przyjeżdża tu do wnuków. Od 1981 roku mieszkał poza Polską, głównie w Belgii. Był sygnatariuszem porozumień sierpniowych.

Pracował w fabryce konserw. Ma bardzo wiele do powiedzenia, zresztą nie tylko dobrego, na temat emigracji solidarnościowej. Najbardziej podoba mi się historia na temat puszkowania książek i atramentu drukarskiego w paczkach do Polski. Kilka puszek na każdej palecie miało zawsze bibułę w środku, np. „Rok 1984”, jedną z wielu zakazanych powieści tamtego okresu. Józek cierpliwie czeka na wywiad, ale też regularnie odzywa się do mnie z pytaniem „Co słychać”. W końcu w połowie sierpnia telefonuje, że nie ma więcej czasu, musi wracać do Belgii z powodu operacji.

Dogaduję się z ekipą, którą ten jeden raz udaje się przekonać do pracy za darmo. Niestety wywiad nie wypada najlepiej. Józek jest rozkojarzony. Strasznie boli go ręka, którą kilka tygodni temu skręcił w stłuczce samochodowej. Przypomina mi się jeszcze jeden uczestnik akcji wieszania transparentów – Pascal Rossi-Grześkowiak, zwany „Mamuśką”. Pascal to postać, którą zapamiętało wielu emigrantów osiadłych w Paryżu po 81 roku. Pascal brzmi przyjaźnie, jest bardzo dowcipny. Mam jak najbardziej odezwać się do niego ponownie, gdy tylko ustalimy termin nagrania wywiadu.

Espania Mundial

http://mundial82.pl