ZDJĘCIA OD ŁUKASZA WIELGUSA – WRZESIEŃ 2010

Mija kilkanaście tygodni.

Przeglądam pierwszych osiem wywiadów i zadaję sobie pytanie: jak to opowiedzieć? Za namową dziennikarza sportowego, jedynego jak dotąd autora historii polskiego futbolu, Stefana Szczepłka, odzywam się do Łukasza Wielgusa, syna Marka Wielgusa, wspaniałego i niestrudzonego archiwisty życia polskich piłkarzy. W miarę przeglądania różnych materiałów telewizyjnych i transmisji z meczów można zauważyć człowieka z aparatem fotograficznym, w dresie biało-czerwonych.

Marek Wielgus utrwalił na kliszy cały przebieg mundialu. Po powrocie stworzył słynną wystawę piłkarską „Mundial bez akredytacji”. Na mecze wchodził ubrany w polski dres z identyfikatorem Władysława Żmudy na szyi. Dzięki temu powstało kilkaset, jeśli nie więcej, świetnych fotografii z mistrzostw. Jego syn Łukasz spotyka się ze mną w kawiarni.

Długo opowiadam mu o filmie, pokazuje też zwiastun. Łukasz wydaje się zainteresowany. W końcu umawiamy się na współpracę. Niebawem mam otrzymać dostęp do ogromnego archiwum Marka Wielgusa!

Comments are closed.