Mistrzostwa „España ’82” były ostatnim sukcesem reprezentacji Polski na piłkarskich mistrzostwach świata.

Cała Polska oglądała wspaniałe bramki Bońka i Smolarka, popis umiejętności Laty, Kupcewicza i Buncola, widowiskowe parady Młynarczyka. Na moment zapomniano, że tłem sportowego spektaklu są surowe prawa stanu wojennego, cenzura, wojsko na ulicach, więzienia zapełnione opozycjonistami. Występ piłkarzy był tak udany, że nazwano go „najpiękniejszym serialem stanu wojennego”.

Mundial. Gra o wszystko” to dokumentalna opowieść o sporcie i polityce w warunkach stanu wojennego. Grę piłkarzy śledzą internowani działacze zdelegalizowanej „Solidarności”, dziennikarze sportowi i cenzorzy, wycinający z telewizyjnych transmisji wszelkie przejawy istnienia opozycji. Występ w Hiszpanii poznajemy też z perspektywy zawodników, usiłujących sprostać nie tylko swoim ambicjom, ale też unieść ciężar oczekiwań kibiców i reżimowej propagandy.

„Mundial. Gra o wszystko” to dokument nie tylko dla bywalców kin studyjnych. Mówiono o nim od miesięcy. Od dziś dostępny już szerokiej publiczności. Film udany, nagradzany, chwalony także przez reżysera „Piłkarskiego pokera„. Nie ma jednak w obrazie Bielawskiego nic do śmiechu. Zaczyna się jak film grozy, kończy gorzkim refrenem – „nie pojadę do Hiszpanii„.

Reżyser miał osiem lat, gdy piłkarze Piechniczka grali z Francją o trzecie miejsce na świecie. Miał siedem, kiedy podkomendni generała Wojciecha J. wywozili ludzi „Solidarności” z domów do tak zwanych miejsc odosobnienia. Michał Bielawski chyba niewiele wtedy rozumiał, ale nie mógł uwolnić się od wydarzeń, którymi żyli dorośli. Powrócił do nich w najlepszym możliwym stylu.

Zabieg pozornie nie był trudny, ale autor aż trzy lata szukał zdjęć archiwalnych, by nałożyć tajemnice mundialu na tajemnice internowanych. Tak złożył hołd jednym i drugim bohaterom. Po latach przesłuchał piłkarzy na stadionach i emisariuszy wolności znów na więziennych korytarzach. To trzeba zobaczyć, zwłaszcza jeśli wtedy nie widziało się Smolarka z piłką przy radzieckiej chorągiewce.

Zobaczyć, by zrozumieć jak można wygrywać mecze małe, remisować z życiem i wygrywać mecze najważniejsze. Bo historia futbolu to dzieje świata w pigułce. Starsze i najnowsze. Piłka toczy się po trawie, podrywa ludzi z miejsc, a tych uwięzionych wyrywa z apatii. Pozwala uwierzyć, że jedenastu na boisku może postawić się mocarstwu także po to, by naród mógł podnieść głowy.

Dokument „Mundial. Gra o wszystko” to połączenie unikalnych archiwaliów Telewizji Polskiej, Kronik Filmowych, materiałów FIFA, fotografii z obozu w Białołęce, animowanych w technice 3D, rysunków oraz wywiadów z piłkarzami, komentatorami sportowymi i internowanymi w Białołęce.

Mistrzostwa „Espana ’82” były ostatnim sukcesem reprezentacji Polski na piłkarskich mistrzostwach świata. Cała Polska oglądała wspaniałe bramki Zbigniewa Bońka i Włodzimierza Smolarka, popis umiejętności piłkarskich Grzesia Laty, Kupcewicza i Buncola, przepiękne parady Józia Młynarczyka. Na moment zapomniano, że tłem sportowego spektaklu są surowe prawa stanu wojennego, cenzura, wojsko na ulicach, więzienia zapełnione opozycjonistami. Występ piłkarzy legalni bukmacherzy był tak udany, że nazwano go „najpiękniejszym serialem stanu wojennego”.

Film jest wielogłosową relacją zbudowaną z wywiadów z zawodnikami reprezentacji Polski, opozycjonistami internowanymi w Białołęce i znanymi komentatorami sportowymi. Reżyserowi udało się nakłonić do wspomnień wielu znanych uczestników tamtych zdarzeń, m.in. trenera Antoniego Piechniczka, piłkarzy Zbigniewa Bońka, Grzegorza Latę czy Stefana Majewskiego, opozycyjnych kibiców, m.in: Tomasza Wołka, Jana Lityńskiego czy Wiktora J. Mikusińskiego oraz popularnych dziennikarzy sportowych (Dariusza Szpakowskiego, Włodzimierza Zientarskiego czy Stefana Szczepłka).

W filmie mundial został wpisany w szerszy kontekst sytuacji polityczno-społecznej Polski lat 80. XX wieku: Solidarności, stanu wojennego, internowania działaczy opozycyjnych i trudnej do przewidzenia przyszłości PRL-u. Prace nad filmem trwały cztery lata, od końca 2009 roku do lutego 2013 roku. Obejmowały poszukiwania archiwalnych materiałów filmowych oraz fotograficznych z różnych źródeł. W efekcie powstał dokument, na który składają się unikalne archiwalia Telewizji Polskiej, fragmenty Polskiej Kroniki Filmowej, materiały FIFA, fotografie z obozu w Białołęce i animowane w technice 3D fotografie z hiszpańskich boisk. W filmie zostały także wykorzystane komiksowe wstawki autorstwa Janusza Ordona, animowane przez Grzegorza Mazura.

„Mundial. Gra o wszystko” spotkał się z bardzo przychylnym przyjęciem wśród dziennikarzy, krytyków filmowych oraz publiczności. Został nagrodzony na kilku festiwalach filmowych, w tym na festiwalu PLANETE+ DOC FILM FESTIVAL, gdzie otrzymał wyróżnienie specjalne w konkursie głównym o Nagrodę Millennium, a jury festiwalu uznało ten film za „emocjonalny i intensywny obraz jednego wydarzenia oglądanego z dwóch różnych perspektyw, który działa jak strzał w sam środek bramki”. Film doceniono za umiejętne połączenie świata sportu i polityki – wydarzenia z 1982 roku, kiedy w Hiszpanii odbyły się mistrzostwa świata w piłce nożnej, a w Polsce trwał stan wojenny.

czytaj wiecej: http://www.canalplus.pl/film-mundial-gra-o-wszystko_42876#ixzz4uzuGrooP